LECZENIE SZPITALNE OSÓB CHORUJĄCYCH NA ANOREKSJĘ PSYCHICZNĄ cz.2

Najczęściej na oddziałach psychiatrycznych model leczenia zaburzeń odżywiania powstaje poprzez połączenie podejścia behawioralnego, systemowego oraz poznawczego lub psychodynamicznego. Często dodatkowo włączana jest farmakoterapia, kiedy z anoreksją współistnieją objawy obsesyjno – kompulsyjne lub depresyjne czy kiedy pacjentki mają prepsychotyczne lub schizoidalne cechy osobowości.


Model leczenia

Podejście behawioralne wyraża się w zawieraniu kontraktu w trakcie kilku pierwszych dni po przyjęciu pacjenta. Kontrakt oparty jest na przywilejach możliwych do osiągnięcia po spełnieniu określonych warunków. Każdy pacjent otrzymuje zazwyczaj taką samą listę przywilejów, z których korzystanie uzależnione jest od aktualnego wskaźnika masy ciała wyrażanego w BMI. Przywileje są bardzo restrykcyjne i dotyczą np. możliwości zwolnienia z reżimu łóżkowego, swobodnego poruszania się po oddziale, udziału w społeczności terapeutycznej i zajęciach grupowych, wizyty najbliższej rodziny, możliwości zamiany produktów żywnościowych, możliwość wychodzenia na spacery z grupą i z rodziną w trakcie odwiedzin, zmniejszenia liczby posiłków, przepustki oraz ustalenia terminu wypisu po osiągnięciu wyznaczonej wagi. Pacjent/pacjentka spotyka się zazwyczaj raz w tygodniu z psychologiem na terapię indywidualną, a dodatkowo ma miejsce również terapia rodzinna, w której biorą udział członkowie rodziny chorego. Na oddziale pacjenci spotykają się z terapeutą raz w tygodniu na terapii grupowej. Na niektórych oddziałach istnieją grupy terapeutyczne tylko i wyłącznie osób z zaburzeniami odżywiania. Spotkania społeczności terapeutycznej umożliwiają pacjentom omówienie bieżących wydarzeń i podzielenie się na forum informacjami o interakcjach w grupie rówieśniczej i otrzymaniem informacji zwrotnych. Ustalane są bieżące zasady, pacjenci zgłaszają się do pełnienia obowiązków na oddziale.

Na oddziale ma miejsce nie tylko leczenie psychiatryczne, ale także jednocześnie prowadzone jest leczenie stanu fizycznego – uzupełnianie niedoborów elektrolitowych, konsultacje specjalistyczne: kardiologiczne, endokrynologiczne czy gastrologiczne.

Uniwersytet zaburzeń odżywiania?

Będąc w szpitalu, chore znajdują się wśród osób, które podzielają ich doświadczenia. Nie trzeba słów, by wiedzieć, co się czuje, gdy trzeba zjeść wszystkie kanapki z talerza na śniadanie, kiedy na wadze zobaczy się kilogram więcej, kiedy odbicie w lustrze boli. Wspólnota pewnych doświadczeń sprawia, że druga chora osoba może stać się najlepszym przyjacielem. Z drugiej strony takie przyjaźnie niosą ryzyko i mogą być destrukcyjne. Jeśli na oddziale przebywa większość osób z zaburzeniami odżywiania, może się to wiązać z „przejmowaniem” niektórych zachowań, uczeniem się oszukiwania pielęgniarek. Chore czasami łączą się w grupki, które dość szybko, choć pozornie, tworzą tzw. „drugie życie” – podejmują zachowania, które są zabronione i destrukcyjne, jak ćwiczenia fizyczne, oszukiwanie przy posiłkach, zażywanie środków przeczyszczających czy wypijanie dużych ilości wody przed porannym ważeniem. Nasilone zostają już i tak bardzo silne tendencje perfekcjonistyczne i potrzeba rywalizacji. Chora często dostrzega rzeczywistą chudość pozostałych dziewczyn, ale swojej już nie. Nie jest istotne to, że np. ma taki sam wzrost i wagę, a może nawet niższą wagę, niż druga pacjentka. Nie potrafi znaleźć wytłumaczenia, dlaczego ona ma przestrzegać diety odżywczej i jeszcze zjadać dodatkowe „drugie” kolacje, kiedy nie jest wcale tak wychudzona, jak pozostałe pacjentki. W początkowym okresie pobytu na oddziale może starać się przekonywać personel o „błędzie diagnostycznym” i „niepotrzebnej hospitalizacji”.

Wypis – i co dalej?

Nadchodzi w końcu dzień, w którym pacjentka może wyjść do domu. Je posiłki, przestrzega regulaminu, osiągnęła wagę wyjściową. Dostaje wypis. Niezwykle ważny jest powrót chorej ze szpitala do swojego rodzinnego i szkolnego środowiska. Jest to dla niej duże wyzwanie. Przez czas przebywania w szpitalu to inni kontrolowali, co i ile zjadała. Rodzice nie są w stanie kontrolować jej posiłków w taki sposób jak personel medyczny i nie o to też chodzi. Usilne próbowanie przejęcia pałeczki nad dietą nastolatka prowadzi do kłótni i buntu. Chory musi sam stać się dla siebie opiekunem i rozliczać się przed sobą.

Po wyjściu ze szpitala rodzina może oczekiwać, że problem zaburzeń odżywiania już został rozwiązany, że teraz syn czy córka będą jedli teraz tak, jakby problemu nigdy nie było. Jest to bardzo mylne założenie – zachowania łatwiej zmienić niż przekonania na swój temat. To, że osoba przybrała na wadze, nie oznacza wcale, że nie zmaga się wciąż ze swoją chorobą. Nadal może czuć się za gruba, może bać się dalszego przybierania na wadze, może nie akceptować swojego nowego wyglądu, może bać się reakcji kolegów i koleżanek ze szkoły na swój nowy wygląd i na fakt swojej długiej nieobecności. Osoby chore także często obawiają się, że nie będą potrafiły przestać jeść i przytyją za dużo. Mają trudności w rozpoznawaniu i nazywaniu odczuć z własnego ciała – kiedy czują się głodne, a kiedy najedzone. Mają trudności także w szacowaniu wielkości posiłków – czy tyle kaszy na talerzu to dużo, czy jeszcze mało? Muszą niejako na nowo nauczyć się jeść, co nie dzieje się niestety tak szybko, jak oczekiwałoby otoczenie. Po wyjściu ze szpitala zalecana jest dalsza psychoterapia indywidualna, w wielu przypadkach także połączona z psychoterapią rodzinną.

Często kontynuowane jest leczenie farmakologiczne, jeśli takie miało miejsce na oddziale. Konieczne są dalsze wizyty u psychiatry, zmniejszające swoją częstotliwość w miarę poprawy stanu psychicznego osoby oraz kontrola wagi.

Nie należy oczekiwać, że proces zdrowienia z zaburzeń odżywiania jest szybki i prosty. Dzieje się krok po kroku. Nie jest możliwe wejść w sytuację osoby chorej, ale można starać się ją zrozumieć i towarzyszyć jej na każdym, nawet najmniejszym kroku, cieszyć się razem z nią jej sukcesów i pomagać jej w odkrywaniu na nowo radości z jedzenia i życia.

 


Źródła:
1. Janas – Kozik, M., Gawęda, A., Nowak, M., Żechowski, C., Jakubczyk, A., Jelonek, I., Hyrnik, J.: Różne oblicza anoreksji – model jej leczenia na oddziale klinicznym psychiatrii i psychoterapii wieku rozwojowego. Psychoterapia 2012, 161, 2, 65 – 73.
2. Pilarska, A.: Hospitalizacja pacjentek anorektycznych jako sytuacja trudna. [W:] Opętanie (nie)jedzeniem, pod red. B. Ziółkowskiej, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa, 2009, s. 200 – 205.
3. Talarczyk, M.: Terapia pacjentek z rozpoznaniem jadłowstrętu psychicznego leczonych w klinice psychiatrii dzieci i młodzieży UM – specyfika, zasady i dylematy. Psychoterapia 2010, 152, 1, 37 – 52.

Leave a Reply

Top